Jak łyse konie

11146664_10204477820880656_4795215413473566221_o

Siedziałyśmy dziś z Czarny Kotu w Internetach w Grande w ramach corocznego spotkania Mikołajkowego przy kawie. Wspominałyśmy wcześniejsze lata i tak narodził się pomysł na poniższy wpis. Co ciekawsze, nie będzie miał on wiele wspólnego z nadchodzącymi Świętami.

Pamiętam, że jeszcze w sierpniu na hellogigles.com, stronie pod patronatem Zooey Deschanel, pojawił się lekki i przyjemny artykuł podpowiadający 30 pytań, które każda z nas powinna zadać swojej przyjaciółce. Przeczytałam go, zastanowiłam się krótko nad własnymi odpowiedziami i…właściciwie o nim zapomniałam. Musiałam jednak przesłać linka dalej, bo dzisiaj wspomniała o nim CzarnyKotu. Zaproponowała przerobienie tego niewinnego posta w coś na zasadzie quizu, sprawdzającego, jak dobrze się znamy. Ja przetłumaczyłam pytania (i trochę je dostosowałam do znanych nam realiów), Kotu wymyśliła zasady. A te, są nadzwyczaj proste:

Obie odpowiadamy na te same 30 pytań dwa razy: raz za siebie, a raz podając przypuszczalną odpowiedź naszej przyjaciółki. Publikujemy posta o tej samej godzinie, całkowicie bez konsultacji. Później sprawdzamy, na ile odgadłyśmy odpowiedzi tej drugiej.

No to jedziemy:

  1. Wymień trzy kobiety które są dla Ciebie wzorami do naśladowania?

Charming_Ginger: To ciekawe, że pytanie zakłada, że wzorem do naśladowania dla kobiety będzie kobieta. Myślę, że jako rasowy kulturoznawca, Kotu zgodzi się ze mną, że to raczej drastycznie zawęża pole do popisu. Ale dobrze, kobiety które są dla mnie wzorami do naśladowania to: J.K Rowling, bo z własnej pasji uczyniła swoją pracę i dzięki temu cały czas świetnie się bawi. Maria Skibniewska, tłumaczka, która na swoim koncie ma najbardziej znane i doceniane tłumaczenie Władcy Pierścieni. Wybrałam ją dlatego, że osiągnęła to, co w życiu ja również chciałabym po części osiągnąć. Uznanie w zawodzie tłumacza i to tłumacza literatury. Trzecią osobą, która jest i zawsze będzie dla mnie wzorem do naśladowania, jest Moja Mama. Tutaj chyba nie potrzeba wyjaśnień.

Dodatkowo, może nie tyle wzorem do naśladowania, co nieustającą inspiracją, są dla mnie Moje Przyjaciółki. To dzięki nim, poznałam i cały czas poznaję takie zakamarki świata i siebie, o jakich nawet mi się nie śniło.

CzarnyKotu: Codziennie widzę, jak CzarnyKotu aspiruje do bycia Perfekcyjną Panią Domu. Wzorem do naśladowania dla niej będzie więc albo Małgorzata Rozenek, albo jej własna Mama. Moja Przyjaciółka próbuje też swoich sił całkiem na serio w świecie blogosfery i social media. Kobiet ją inspirujących należy więc także szukać…w polecanych przez nią blogach. Wspaniale byłoby gotować jak Gruszka z Fartuszka, budować trwały związek na długie lata jak autorka bloga Mocem. Chyba się zbytnio nie pomyliłam, wybierając akurat te dwie kobiety. Przyznam jednak, że jestem bardzo ciekawa odpowiedzi Kota.

logo_ppd

  1. Kim chciałaś zostać, jak byłaś mała?

Charming_Ginger: Z dzieciństwa pamiętam książeczkę “Kim będę gdy dorosnę”, którą kupiła mi mama. Była to kartonowa książka z obrazkami dla takich całkiem małych dzieci, a na jednym z rysunków widniała stewardessa. Kiedy oznajmiłam rodzinie, że właśnie taką stewardessą chciałabym zostać, od razu zapisali mnie na angielski. No bo przecież stewardessa musi znać języki! Byli na tyle kochani, że nie powiedzieli mi, że oprócz tego stewardessa musi mieć też przynajmniej 160-175 cm wzrostu…

W próźniejszych latach dzieciństwa natomiast, chciałam zostać dziennikarką prasową. Brałam nawet udział w konkursach i warsztatach dziennikarskich, a zwieńczeniem moich dziecięcych marzeń o karierze w mediach, był staż w agencji Thomson Reuters.

352x500

CzarnyKotu: Moja przyjaciółka natomiast chciała w dzieciństwie zostać MAMĄ. Albo nauczycielką. Jedno z dwóch. Trafiłam?

  1. Kto według Ciebie powinien wystartować w następnych wyborach na Prezydenta?

Charming_Ginger: Nie oglądam telewizji, co w świetle powyższego może się wydać dziwne. Uważam jednak, że jestem przez to szczęśliwszym człowiekiem, chociaż owocuje to między innymi tym, że nie mam swojego kandydata na prezydenta. Dlatego odpowiem pół-żartem. W następnych wyborach na Prezydenta, widziałabym Mojego Tatę!

CzarnyKotu: Rzadko rozmawiamy o polityce, a jeśli już, to traktujemy temat na luzie. I tak właśnie go potraktuję. Według CzarnegoKota, geeka i fantasty, prezydentem mógłby zostać Jakub Wędrowycz prosto z kart powieści Andrzeja Pilipiuka albo Tanajno!

  1. Jaki tytuł ma najlepsza książka, jaką w tym roku przeczytałaś? Która książka jest Twoją ulubioną?

Charming_Ginger: Najlepsza książka jaką przeczytałam w tym roku to “Funny Girl” Nicka Hornby’ego (mimo, że czytałam ją w polskim przekładzie, czego zasadniczo nie polecam). Jednej ulubionej książki nie posiadam, za to autorów już tak: Sapkowski, Pilipiuk, Jadowska, Piekara, Ćwiek. I, rzecz jasna, Hornby właśnie.

funny-girl

CzarnyKotu: Ostatnio niczym się tak nie cieszyła, jak nowymi “Chłopcami” Jakuba Ćwieka. Więc jeśli zdąży ich przeczytać jeszcze w tym roku, to można tę książkę uznać za odpowiedź na pytanie. J Ulubiona książka? Ona chyba też nie ma jednej. Ciągle poluje na Pana Lodowego Ogrodu i zaraziła mnie miłością do opowiadań Roberta Forysia. Więc może któraś z tych?

chlopcy4

  1. Czego się boisz?

Charming_Ginger: Boję się, że mój skrzętny i starannie przygotowywany plan na życie weźmie w łeb. No, co? Poważne pytanie, poważna odpowiedź.

CzarnyKotu: Właściwie jestem ciekawa, jak poważnie Kotu podejdzie do tego pytania. Ja o niej wiem na pewno, że boi się horrorów. Dlatego właśnie tak bosko się je z nią ogląda!

  1. Z kim chętniej wybrałabyś się na lunch? Gillian Flynn czy J.K. Rowling?

Charming_Ginger/ CzarnyKotu: J.K Rowling, bez dwóch zdań.

  1. Opowiedz mi swoje najbardziej zawstydzające wspomnienie z dzieciństwa.

Charming_Ginger: Do pierwszej klasy podstawówki chodziłam w małej wiosce. W klasie było nasz szesnaścioro. Pamiętam, jak nasza kochana Pani zabrała nas na spacer pomiędzy polami i gospodarstwami. Opowiadała o żniwach. Wtem, któraś z pierwszych par dzieciaków zobaczyła wśród świeżych snopków zająca. Rzecz jasna, wszyscy chcieliśmy podejść bliżej i dotknąć zwierzaka, ale tylko ja zostałam w tyle, z butem zaplątanym w powrośla…

CzarnyKotu: Jej wspomnienie pewnie będzie miało związek z którymś z licznych odpowiedników dzisiejszych domówek, czyli organizowanych na jej podwórku “ognisk” dla dzieciaków z sąsiedztwa.

  1. Gdybyś mogła zabrać do domu małego liska lub koalę, kóre zwierzę byś wybrała?

Charming_Ginger: Rudego liska!

CzarnyKotu: Liska. Albo sowę. Tak, definitywnie sowę!

  1. Jaki jest Twój wymarzony zawód/miejsce pracy?

Charming_Ginger: Mam w życiu to szczęście, że rzeczywiście pracuję w swoim wymarzonym zawodzie. Od czasów dzieciństwa wiele się zmieniło, ale miłość do języka angielskiego pozostała. Już od czasów wczesnego liceum, wiedziałam, że zostanę tłumaczem. Tak też się stało, pracuję na etacie jako tłumacz języka angielskiego. Kolejnym krokiem będzie otwarcie własnej firmy.

CzarnyKotu: Moja przyjaciółka jest bardziej kreatywnym typem. Jeśli miałabym wybrać dla niej pracę etatową, powiedziałabym: coś związanego z social media. Najbardziej jendak chyba chciałaby mieć własną, klimatyczną knajpkę z pysznym jedzeniem i przednimi trunkami.

  1. Który z bogów/bogiń z wybranej mitologii jest Twoją ulubioną?

Charming_Ginger: Zawsze największym sentymentem darzyłam bogów i boginie z pantenonu greckiego. Gdybym miała wybrać swoją ulubioną pewnie byłaby to Demeter, ze względu na jej smutną i lekko zagmatwaną historię.

CzarnyKotu: Nie wiem, która z bogiń będzie jej ulubioną, ale strzelałabym we Freyę, nordycką boginię miłości, płodności i magii, ewentualnię w Hestię, Panią domowego ogniska z mitologii greckiej.

  1. Kto był Twoją pierwszą miłością?

Charming_Ginger: Zawsze kiedy ktoś mnie o to pyta, śmieję się i mówię, że moja pierwsza miłość została mi “wmówiona” przez moją mamę. Była też (niestety?) platoniczna i zaowocowała ogromem wierszy pisanych do szflady, albo do gazetki szkolnej. W Marku zakochałam się w czwartej klasie podstawówki i moja szczeniacka miłość trwała…aż do drugiej klasy liceum, kiedy to poznałam swojego pierwszego chłopaka.

CzarnyKotu: Pierwsza miłość mojej przyjaciółki…Hmm, Michał?? (wstyd, nie pamiętam!)

  1. Gdybyś miała wybierać pomiędzy korzystaniem z Internet Explorera lub dedykowanego e-maila neostrady do końca życia, co byś wybrała?

CharmingGinger: Te pytania są dziwne. Wybrałabym IE.

CzarnyKotu: Internet Explorer, chyba, że Roger by jej nie pozwolił. (Jest programistą i wie, że IE to zło wcielone.)

  1. Gdybyś mogła być kotem albo sową, co być wybrała?

Charming_Ginger: Kot i sowa to dwa nasze ulubione zwierzątka/awatary. Ale chyba jednak wybrałabym sowę.

CzarnyKotu: Zastanawiam się, czy Kotu zdecyduje się w odpowiedzi na to pytanie zostać Kapitanem Oczywistym (bo przecież swojego awatara już wybrała!), czy przekronie wybierze sowę? Chyba jednak kota…

  1. Co lubisz w sobie najbardziej?

Charming_Ginger: Swoją rudość życia (i swój nos).

CzarnyKotu: Swoje geekostwo.

  1. A czego nie lubisz?

Charming_Ginger: Swojej figury.

CzarnyKotu: Swoich ud.

  1. Dragon Ball czy Czarodziejka z Księżyca?

Charming_Ginger: Czarodziejka z Księżyca, jeśli już.

CzarnyKotu: Oba darzy wielkim sentymentem. Nie będzie chyba potrafiła wybrać. A jeśli tak, sama jestem ciekawa wyboru!

  1. Do którego z rodów Gry o Tron byś należała? Tylko szczerze.

Charming_Ginger: Kiedy gramy w naszą “pijacką” wersję Gry o Tron zawsze jestem Targaryenem.

CzarnyKotu: Kotu natomiast zawsze jest Starkiem. I zazwyczaj wygrywa 🙂

  1. Gdybyś miała sobie zrobić (nowy) tatuaż, co by to było?

Charming_Ginger: Nie jestem fanką tatuaży w ogóle, ale gdybym jednak zapragnęła coś sobie wytatuować (wcześniej pozbywając się strachu), pewnie byłaby to sowa.

CzarnyKotu: Kotu ma już tatuaż, więc u niej problem strachu czy odporności na ból nie istnieje. Gdyby miała powiększać swoją kolekcję, pewnie wytatuowałaby sobie sowę albo kolorowy łapacz snów.

  1. Co chciałabyś zjeść na Twój ostatni posiłek?

Charming_Ginger: Z jakiegoś powodu “ostatni posiłek” kojarzy mi się z więzieniem i zaczęłam się zastanawiać, za co przede wszystkim poszłabym siedzieć. Odpowiadając na pytanie: są dwie rzeczy, których nigdy nie odmawiam. Kluski ziemniaczane albo duże ilości ciastek z czekoladą.

CzarnyKotu: Nie zdziwię się, jeśli napisze, że brokuła…

20. Gdybyś miała wystąpić w programie typu reality TV show, który byś wybrała?

Charming_Ginger: Pewnie poszłabym do Tańca z Gwiazdami (chociaż nie umiem tańczyć ani nie jestem gwiazdą!)

CzarnyKotu: Kotu z pewnością nadawałaby się do programu typu Master Chef.

  1. Kto wywarł na Ciebie największy wpływ w życiu?

Charming_Ginger: To bardzo ogólne pytanie i jeśli miałabym podać ogólną odpowiedź, powiedziałabym, że moja mama.

CzarnyKotu: Możliwe, że jej odpowiedź będzie podobna. Kobiety rodu N. wydają się silne i zaradne i taki właśnie jest Kotu.

22. Jak brzmią Twoje ulubione słowa piosenki?

Charming_Ginger: Moja ulubiona piosenka, “If you wear that velvet dress”, pochodzi z albumu “Pop” U2. Cały tekst jest absolutnie wspaniały!

CzarnyKotu: Moja przyjaciółka kojarzy mi się z utworem Organka, który nota bene pochodzi z naszego ukochanego miasta (!). Piosenka leci mniej więcej tak: “Głupi ja, głupi ja jej chłop. Nie głupia ona, nie, nie głupia, diabli miot!” Do posłuchania tutaj: [link].

23. Jeansy czy jeggingsy?

Charming_Ginger: Jeansy, definitywnie jeansy.

CzarnyKotu: Jeansy.

24. Co byś zrobiła pierwszego dnia po przejęciu władzy nad światem?

Charming_Ginger: Zadekretowałabym obowiązek czytania książek. Na papierze. Bo tak.

CzarnyKotu: Wygłosiłaby orędzie w formie filmiku na YouTube (taki z niej social media ninja!)

25. Gdybyś musiała otworzyć piekarnię, jak by się ona nazywała?

Charming_Ginger: Gingerkowo (albo coś dookoła tego słowa). Moim popisowym wypiekiem byłyby pierniki. Jak toruńsko!

CzarnyKotu: Wiem, jak nazywałaby się jej wymarzona knajpa. A piekarnia? Pierniczki Iziczki!

26. Jaka jest najdziwniejsza rzecz, jaką zrobiłaś na randce?

Charming_Ginger: Nie wiem, czy ten wypad można zaliczyć do typowych randek, ale…zażyczyłam sobie któregoś razu wyjazdu do innego miasta. Teraz, zaraz. Bardzo w stylu “wsiąść do pociągu bylejakiego”, wsiedliśmy do pierwszego składu, jaki nadjechał. I trafiliśmy do Poznania. Najpierw spędziliśmy 3 godziny w pociągu. Potem było szukanie taniego (darmowego?) noclegu, aż w końcu nocna eskapada po mieście. Pięknie było, no!

CzarnyKotu: Pamiętam, jak opowiadała, że założyła piękne, czerwone i…bardzo niewygodne szpilki. Tak niewygodne, że nie mogła chodzić po pierwszych trzech minutach poza domem. Na szczęście randka-katorga okazała się być kolacją, a nie romantycznym spacerem nad Wisłą… J

27. Co chciałabyś osiągnąć do 50-tki?

Charming_Ginger/CzarnyKotu: Tutaj odpowiedź pewnie będzie bardzo podobna (jeśli nie taka sama). Chciałabym się ogarnąć. Po prostu.

28. Opisz najlepsze co Cię spotkało tego roku?

Charming_Ginger: Kupiłam mieszkanie!

CzarnyKotu: Poznała swojego faceta, Rogera!

29. Wolałabyś utknąć w korku na 2 godziny czy nie móc jeść nutelli do końca życia?

Charming_Ginger: Co to za pytanie? Dwugodzinny korek to tak naprawdę żaden korek!

CzarnyKotu: Jej reakcja będzie pewnie podobna do mojej.

30. Jakim cudem jesteś taka niesamowita ?!

Charming_Ginger: Promieniuje ze mnie rudość życia?

CzarnyKotu: Jest po prostu najsympatyczniejszą, najbardziej towarzyską i nieskończenie kreatywną osobą. I jest moją najlepszą przyjaciółką. Niesamowitość czuć na kilometr!

Uff, ciekawa jestem, czy rzeczywiście można powiedzieć, że znamy się z CzarnymKotem jak łyse konie. Nie mogę się doczekać jej odpowiedzi! Wy też możecie wziąć udział w tej zabawie, wciągając w nią swoją przyjaciółkę. Jeśli się zdecydujecie, nie zapomnijcie dać nam znać! Hasztag: #jaklysekonie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s