#spokojnietonierecenzja czyli muzyka na drogę

Dochodzi 22:00, a ja siedzę w pociągu sunącym w stronę domu. Już myślałam, że w tym tygodniu będę silna i zostanę na weekend w Kielcach. Planowałam po raz pierwszy od dłuższego czasu wyspać się w sobotę, ugotować jakiś obiad (jak nigdy!), przejść się na pobliski rynek w poszukiwaniu świeżych jajek, prawdziwego krowiego mleka i truskawek. Zakładałam, że uda mi się wreszcie przygotować post ze zdjęciami nowego mieszkania i wrzucić go na bloga, a nawet umówiłam się z instruktorem na jedną z ostatnich jazd przed egzaminem na prawo jazdy (zostało mi może jeszcze 5h?)

Czytaj dalej

Reklamy