Mój Share Week 2016

Zakładam z dużą dozą prawdopodobieństwa, że za ten wpis zabieram się jako jedna z ostatnich. Post w stylu share week jest z pewnością świetnym postem-powrotem do blogowania. Jednak nie dajcie się zwieść, nie jest on wcale wpisem łatwym.

Przez ponad miesiąc mnie tu nie było. Na początku ze zwykłego braku czasu, później głównie dlatego, że…nie bardzo wiedziałam, jak wrócić. Trochę wypadłam z obiegu, trochę zaniedbałam to moje miejsce w sieci, a wszystkie zaplanowane wcześniej posty wydawały mi się przeterminowane.

Czytaj dalej